BIK: nie da się wyczyścić BIK ze złych informacji

czyszczenie bik

Nieomal 3 lata temu sygnalizowaliśmy problem tzw.  Usług czyszczenia historii kredytowej w BIK, cieszymy się więc, że także sam BIK dostrzegł w końcu ten problem i postanowił zaangażować swoje siły do działań PR objaśniających możliwie obszernie jak to wygląda z tym czyszczeniem BIK. Pojawiające się artykuły uświadamiają, że problem ten był do tej pory niewystarczająco nagłośniony, zostawiając zacienione obszary w których mogły urzędować firmy, których priorytetem nie była pomoc zadłużonym kredytobiorcom, którym negatywne wpisy w BIK stanęły na drodze do zaciągnięcia kolejnych kredytów. Problem ofert wymazywania złych zapisów z BIK istnieje od dawna i jak widać nie słabnie, znajdując chętnych na tego rodzaje usług, nawet jeśli są one fikcyjne.

O możliwym czyszczeniu BIK w artykule z 14 listopada 2013, samo Biuro Informacji Kredytowej stwierdza:

Usuwanie danych z BIK jest zatem możliwe wyłącznie w 3 sytuacjach: gdy wcześniej udzielona zgoda na podstawie wspomnianego wyżej art. 105a ust.2 Prawa bankowego na przetwarzanie danych po wygaśnięciu zobowiązania kredytowego zostanie odwołana (może to zrobić każdy samodzielnie, nie ma potrzeby wynajmować do tego jakiejkolwiek firmy) lub upłynie termin, na jaki została udzielona zgoda. Jest to również możliwe gdy upłynie 5-letni termin przetwarzania danych klienta bez jego zgody po wygaśnięciu zobowiązania, a także gdy w BIK znalazły się dane błędne, omyłkowo wprowadzone do systemu BIK przez bank lub SKOK (klient samodzielnie może zgłosić to bankowi, nie trzeba za to nikomu płacić).

Jak widać istnieją legalne możliwości czyszczenia BIK ale sądząc po tym jakiego typu pytania zadają nam zainteresowani czyszczeniem BIK nie tego poszukują.

Pozostaje pewne pytanie – czy firmy oferujące czyszczenie BIK działają legalnie? Wydaje się, że tak, korzystając z luki niedopowiedzenia o jakiego rodzaju czyszczenie BIK chodzi, oraz z faktu, że oferują po prostu pomoc przy czynnościach prawnych, nie można zakwalifikować tego jako wprowadzanie w błąd (co byłoby naruszeniem prawa). Czy jest to natomiast etyczne? Osoba, którą interesuje prawdziwa firma czyszcząca BIK, nie dysponuje z pewnością pełną wiedzą co do możliwości jakimi dysponuje w celu poprawienia swojej sytuacji kredytowej. Szukając drogi na skróty, z takich czy innych powodów, sama wystawia się na celownik. Czy można na to poradzić coś ponad zwiększanie widoczności informacji o stanie faktycznym, w prasie lub w Internecie? Ogłoszenia o czyszczeniu BIK zalewają dosłownie Internet, im więc łatwiej dostępne będą informacje prezentujące pełny obraz, tym lepiej.

Pola oznaczone symbolem * są wymagane. Email nie jest publikowany.