Kredyt bez BiK

bik informacje porady

Biuro Informacji Kredytowej to instytucja mająca służyć stabilizacji rynku kredytów i pożyczek. Trudno zaprzeczyć potrzebie jej istnienia w czasach, gdy nad finansowym światem zachodu wisi widmo kryzysu wywołanego przez zbyt swobodne dysponowanie przez banki pieniędzmi, mimo iż dla wielu osób wpis w BiK to prawdziwa kula u nogi. Nie można zapominać o tym, że gromadzi on także pozytywne informacje o naszej historii finansowych rozliczeń z podmiotami bankowymi wpływając np.: na ocenę naszej zdolności kredytowej. Bardziej wiarygodną ocenę, warto zaznaczyć.

Z powodu nieregulowania swoich zobowiązań w terminie, na listy dłużników trafiło już blisko 1 300 tyś osób. Ponieważ figurowanie z zaległościami w BiK zamyka nieraz (ale nie zawsze) drogę do uzyskania kredytu w większości banków, należy starać się unikać zaległości w płatnościach – zaległości dłuższe niż 30 dni kwalifikują się do uzyskania niechcianego wpisu. Ale nie ma też co straszyć BiKiem. 95% zgromadzonych w nim informacji (z około 16 milionów ujętych w spisie osób), stanowią raporty o prawidłowym i rzetelnym spłacaniu swoich zobowiązań. Nie jest więc tak, że BiK jest synonimem jakiejś czarnej listy dłużników (w odróżnieinu od KRDN, MIG). Często niedoceniamy powstającej w jego bazach pozytywnej opinii o klientach banków, a przypominamy sobie o BiKu, gdy ten staje się przeszkodą przy korzystaniu z nowych ofert finansowych. Nie zauważamy też szybciej rozpatrywanych wniosków kredytowych, natomiast te ciągnące sie tygodniami lub miesiącami, nie pozostawiają nas obojętnych, jeśli dotyczą nas osobiście, a szczególnie gdy zależy nam na czasie.

Niezbyt krystaliczna przeszłość zapisana w BiKu nie koniecznie musi nam zamykać drogi do kredytu ale może wpłynąć na zaproponowane oprocentowanie, pobrane prowizje, wymagane ubezpieczenia oraz dokumenty potrzebne do uzyskania finansowego zastrzyku. Choć więc dla wielu osób skrót BiK przywodzi na myśl najczarniejsze skojarzenia, nie można zapominać, że kredyt bez BiK mógłby być dla wielu z nas znacznie mniej dostępny, a także bardziej kosztowny (aby podkreślić wymierną stronę działalności Biura).

47
5 Comments
noris1225 2 czerwca 2009
| |

Popieram ze powinna powstac czarna lista banków a jest ich sporo ,obcy kapitał okrasc ludzi i transwer za granice Polska ma tylko 15 pr,udziału ten jest panem kto ma 85pr,nad bankami niema kontroli do czasu,dlatego żerują,korporacje niedawno pokazali krudką reklame zdieta ,zprzeciw bankowców,za kredyt pocałowac bankiera w tyłek skoki są nasze i to fakt ale dać im wieksze uprawnienia i ukrucic obcy kapitał